| MENU: Strona główna Dodaj tekst POLECAMY: Katalog Stron Ogłoszenia Sennik Voip |
A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0 |
||
|
W miejskim t3oku ginąc Paresłów Wszyscy wokó3 sie spieszą, w miejskim t3oku co miesiąc Stojąc w korku, nic nie wiedząc, s3owa przez usta cedząc Siedząc wewnątrz swych fortów, topiąc pieniądze w Totku Są tu ?ądni tych fortun, basenów, prywatnych kortów żyjąc po polsku, kryjąc smutki, ginąc w t3umie Nie wyciągając wniosków, nie próbując zrozumiea Umiea coś, szukając talentu tak jak my Unieśa to ponad wszystko, w sumie staa ponad tym To fakt, wcią? tego brak u nas, nie kumasz? Miasto potrafi wkurwiaa, cie?ko to w s3owa ubraa Duma, honor, ambicje chore, Lub typy pod monopolem odurzeni alkoholem Czy to jest koniec, patrole na czyimś tropie znów Co jest, przecie? jesteśmy w Europie ju?... Ref.: Pare s3ów o tym jak tu jest naprawde, gdzie dobro z3u co dzien wypowiada walke Gdzie ludzi t3um, niby są równe szanse i chodząc tu zawsze musisz za siebie patrzea x2 Myśle, ?e ten problem nie dotyczy innych miast Tutaj w weekend siedze czesto w domu zamiast Na melan?u spedzaa czas jako nagrode Ca3y tydzien motywuje do pracy 24 na dobe Tyle spraw mam na g3owie, ciągle coś robie w nadziei że nie dojde do siebie do niedzieli I nie chodzi tu o luksusowy bankiet Wystarczy posiedziea z drinkiem za barkiem Wymienia ploty, z Galaktyką przejąa parkiet żeby wieczór szed3 bez przeszkód jak w zegarku A tu- piątek nadchodzi bez ?adnych planów, znowu nie ma co robia Z oferty klubów nie ma co wybieraa, tego dnia majątek zbija Idea i Era Bieda! Tylko drumnbassy, hausy, wjazd kosztuje mase kasy Albo na klubowe karty, od gadek z ochroną mam ju? gard3o zdarte Tak wypoczywamy- na byciu pijanym, na biciu piany Snuciu sie po nocy po stolicy rozrywki w tym kraju zwariowanym Koncerty gramy wszedzie byle nie w Warszawie bo tutaj publika 1le sie bawi Kogo to dziwi, my to znamy od środka Na ka?dej fajnej imprezie znajdzie sie ktoś, kto wybije wszystkie okna Wielu takich jak ty, ulegających wp3ywom Wielki Brat ciągle patrzy bo to jest miasta mi3ośa Codzienna chciwośa by zobaczya coś nowego Sensacji widok, na to zawsze jest sezon Ja nie wiem po co urozmaicaa swoje ?ycie To co luzie sądzą, nie chce bya tylko widzem Wśród neonów, bilboardów, na ulicach samochodów Wśród bezsensownych rozmów niepotrzebnych nikomu Ty sam na to wpadnij jaki jest g3ówny sk3adnik Adrenaliny dawki potrzebnej do walki To tylko sparring z codzienności zdarzeniami Ludzie ci sami ze swoimi problemami Borykają sie nieustannie tracąc wiare Pamietaj o tym i o tym s3ów pare Ja dalej, bo to daje inspiracje, to ?ycie prawdziwe Wiec wypowiadam walke Ref.: Pare s3ów o tym jak tu jest naprawde, gdzie dobro z3u co dzien wypowiada walke Gdzie ludzi t3um, niby są równe szanse i chodząc tu zawsze musisz za siebie patrzea x2 Tutaj poczeta by3am, jestem i dorastam Integralny element, cześa sto3ecznego miasta Pieknego tylko z perspektywy obrazka Zamknietego w klatkach, migawkach wspomnien kliszy Wśród zgie3ku szukając wewnetrznej ciszy Krzycząc o prawdzie choa nikt mnie nie s3yszy Przez labirynty ulic i na murach napisy że spo3eczenstwo g3uche jest a durni politycy że zabili cz3owieka bo by3 z innej dzielnicy To miasto krzyczy- my jesteśmy jego g3osem Przeciwko chamstwu i codziennej g3upocie Sam ocen czy wegetowaa tutaj masz ochote Czy troche nie wkurwia cie klimat i to miasto Gdzie w rzeczywistości jak w metrze rano ciasno Gdzie świat3a problemów nie dają ci zasnąa Gdzie prawda i w3asnośa dla nikogo sie nie liczy A ?yciem sterują durni urzednicy To jest tak x4 Wokó3 mnie szarzy ludzie ich twarzy nie potrzebuje by ?ya żyje jak umiem nie chce zlewaa sie z t3umem za nic Ka?dy chce sie krya, ka?dy czuje wstyd, uciekasz przed czymś czy Chcesz zapomniea by nie martwia sie niczym Ludzie przyzwoici niby wchodzą za róg stają sie nagle dzicy Czy ty te?, ja wbrew tendencjom gdzieś Próbuje gre wygraa by usiąśa tam gdzie miekko jest E e e ej! starsi narzekają ?e nie bedzie lepiej A m3odzi ?ycie poznają pod sklepem Wiec sie ciesze, ze stresem dam sobie rade żyjąc w mieście, po pierwsze, odczuwam go stale Ale wiem jak jest, wielu ma du?o gorzej Ka?dy ma swoje ?ycie, ja te? robie swoje W betonie wielu tonie, to nie piek3o jednak 1li ludzie Tyle magii stąd uciek3o przez was (to jest tak!) Ref.: Pare s3ów o tym jak tu jest naprawde, gdzie dobro z3u co dzien wypowiada walke Gdzie ludzi t3um, niby są równe szanse i chodząc tu zawsze musisz za siebie patrzea x4 |
|||