| MENU: Strona główna Dodaj tekst POLECAMY: Katalog Stron Ogłoszenia Sennik Voip |
A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0 |
||
|
A mi to na tym Paresłów Tone! (ha, ha, ha) Ale to morze g3ośne w tym roku, naprawde Ale tak przyjemnie, taki relaksik totalny No zajebiście jest, chillout, pietnaście piw... Ej zobacz, -co?, -spada gwiazda O kurde, jaka akcja, a pomyśla3aś ?yczenie? Ej poczekaj, niech sie zastanowie, co ja bym chcia3a... Po pierwsze by prawdziwe by3y wiersze Po drugie by rzeczy by3y jak lubie Nigdy nie s3uchaa niczyich polecen to trzecie A czwarte by wiod3o sie fartem Miea wiecej szcześcia ni? umiejetności Nie daa sie wciągnąa w wir normalności Szukaa sensu jak wiezien wolności Wyprzedzia pościg, przegadaa oponentów Bya ciągle przyczyną wiekszego zametu Nie staa sie lalką ze szko3y wdzieku Jak Ma3ysz przed skokiem nie poczua leku Przed tym, co przyniosą kolejne dni żeby serce dyktowa3o mi co mam robia Komu wygarnąa, a z kim sie pogodzia Co mówia, gdzie chodzia, by zdobya By ?ycie jak klocki w koncu da3o sie u3o?ya A mi to na tym zale?y By resztki si3 pomno?ya i je na zamiary zmierzya Wstaa i zadzia3aa zamiast leniem le?ea Po drugie chcia3abym by sie sam dobiera3 rym Nie tylko w tym kawa3ku, ale zawsze Bo teraz najwa?niejsze ?eby by3y najlepsze Mo?e wesprze coś moją ambicje bo jest jej za ma3o By od?ywiaa sie nią zdrowo, nie chce dopuścia znowu Do takiego stanu kiedy brak sposobu By kopnąa mnie do przodu, w innych s3owach: Wyobra1nia zostawiona sama sobie kona Musi bya pobudzona regularnie By mog3a sie rozwijaa i tworzya niebanalne asocjacje Spadek formy- popada w demencje Jak ciągnąa narracje gdy brak idei wiecej Marzenie; bya dla przysz3ych jak muza: „Inspirująca Du?a” Nie jestem kamieniem, czasami sie wynurzam Jak zagro?one zwierze w geście poddania, szczerze S3abości ods3aniam, czesto za ma3o wiary w siebie A za du?o ?enowania- chce zajaraa sie sobą To podstawa bym mog3a p3onąa, Wiec nie gaś mnie wodą krytyki bez konstrukcji To mi nie pomo?e, to początek destrukcji Osoby czasem kruchej jak chinska porcelana Wiec prośba: motywuj, bede nie do wyjebania Zale?y mi..... Po pierwsze- by prawdziwe by3y wiersze Po drugie- by rzeczy by3y tak jak lubie Nigdy nie s3uchaa niczyich polecen O Jezu (phmmm) Po pierwsze- by prawdziwe by3y wiersze Po drugie- by rzeczy by3y tak jak lubie Nigdy nie s3uchaa niczyich polecen To trzecie, a czwarte a piąte... Jeśli upadaa to pod dobrym kątem Świadomośa posiadaa, ?e ?ycie musi cios zadaa By pokazaa jednostce, ?e coś jest nie tak że zesz3a na manowce Nigdy nie nazywaa siebie pechowcem Wiedziea, ?e w3asne nie obce najlepiej doświadcza Myśli miea proste jak konstrukcja latawca Szukaa wra?en jak ofiary oprawca Związaa sie z muzyką jak z Jamajką- rasta Miea swoje sposoby i na nich wyrastaa Los ostatnio mi sprzyja Tydzien za tygodniem mija mi z fartem, On jest moim bratem żeby tak zosta3o co dzien odmawiam mantre Niech mnie obroni przed smutkiem, który ciągle mnie goni Póki co, to, co wisi nie tonie, a ja latam wysoko Czasem za wysoko, ?eby zaczaia o co mo?e chodzia W ?yciu cie?ko wygraa jak w lotto Wiec martwie sie o to, czy pisana mi rutyna i nuda Kiedy cz3owiek jest gotów sie zap3akaa kiedy coś sie nie uda To bzdura! Wszystkie nas plus zmiany chce widziea jako cuda Które mo?na kontemplowaa, Te? by sie przyda3o zmotywowaa ?eby wykonaa ruchy Celem zarobienia wiekszej sumy kapuchy Tylko z zasadami, Które regulują przep3yw kasy miedzy nami Bo mo?na sie wysilia albo skoczya skrótami Bo ka?dy o luksusie swoim marzy czasami Mnie te? zdarza bawia sie innymi jak lalkami Ale nie chce czynia z3a bo to innych ludzi rani Sprzedam sekret pewien, to sie tylko... Po pierwsze prawdziwe mam wiersze Po drugie rzeczy są tak jak lubie Nie s3ucham nikogo, niczyich polecen Przez ca3e ?ycie na farcie lece x2 Choa nie mam „pleców” odwa?nie patrze w przysz3ośa Bo co wymarze, to wch3ania rzeczywistośa Ty mówisz dośa, ty b3agasz o litośa Ale nie myśl, ?e to coś zmieni Bo to jest rap, który czerpie z korzeni Pares3ów dla Ziemi niezale?nie od daty Myślisz, ?e byle si3a z3amie to jak patyk Ale b3ąd bo za bardzo na tym komuś zale?y Ty nie wierzysz, ale to ci uświadomi Zabije cie pocisk z retorycznej broni Widaa wyra1nie tak jak na d3oni że to jest rap, który sam sie obroni Niepotrzebny mi s3onik na szczeście Bo wierze w siebie i swoje przedsiewziecie (ha, ha, ha, dobrze by3o...) Po pierwsze prawdziwe mam wiersze Po drugie rzeczy są tak jak lubie Nie s3ucham nikogo, niczyich polecen Przez ca3e ?ycie na farcie lece x2 |
|||