| MENU: Strona główna Dodaj tekst POLECAMY: Katalog Stron Ogłoszenia Sennik Voip |
A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0 |
||
|
Masz to jak w banku O.S.T.R Ob?z TA, skurwysyny, OeSTeRooo... Masz to jak w banku... Asfalt Recording... Made in eLDeZet, Polska Zagubiony w sferze fakt?w. Gubi?c sens dobrego taktu. Startuj?c z marszu. Unikaj?c zbednych kontakt?w z otoczeniem. Niby to proste jak pierdzenie, Lecz kolejne stwierdzenie poprzedniemu zaprzecza. Pr?buj?c co? zmienia, jak na ulicznych wiecach. Os?b niezadowolonych, os?b zbuntowanych, Bo ka?dy patrzy na ?wiat w platyne ubrany. M?wi?, ?e to tani trik, pic na wode. Lecz zamiast pracowaa, lepiej czekaa na gotowe. Ma bya gotowe, bedzie. Bez kompromisu, bo na psy zszed3by trud przy3o?ony do zapisu, Obserwacji, relacji. Jak los bywa niesmaczny, A ?wiat, c??, zawsze mia3 tajemnice. Konsekwentnie krzywi?c w oczach w3asne odbicie. Ju? na nic nie licze, gdy problem siega zenitu. Gdy upadek, nadaje kompozycji tytu3. Kiedy konsekwencje zgrzyt?w odbijaj? sie w uczuciach. Jedno co wiem, nikt nie ma wtedy wyczucia. Id?c do celu po trupach, ludzie nie zrobi? przystanku, By za Tob? sie obejrzea. Masz to jak w banku Na nic brudna krytyka s3?w przez habilitant?w. Bo m?wie jak jest... Masz to jak w banku. Na nic ?ciemniony u?miech kasy amant?w. Bo wk3adam w rap serce... Masz to jak w banku. Na nic brudna krytyka s3?w przez habilitant?w. Bo m?wie jak jest... Masz to jak w banku. Na nic ?ciemniony u?miech kasy amant?w. Bo wk3adam w rap serce... Masz to jak w banku. A tyle tych skandali, Kto? ?wiat chce obalia. Przecie? 1le jest na ?wiecie, jak cholera. Co rusz tu co innego w ty3ek uwiera. Spraw? dla reportera zaczyna bya ka?da sprawa. Jednym smutek na twarzy gra, Drugim karnawa3, kto tak nas zespawa3? Mamy tyle niedoci?gniea. Choaby po upadku trudno nam sie podnie?a, By przyj?a godnie pozycje osoby wygranej. Zamiast sie u?alaa, pisz?c sobie testament. Nieraz da3em plame, my?l?c ?e robie s3usznie. Okr??ony problemami, jak ruiny bluszczem. Wok?3, westchnienia sztuczne ?ebym da3 sobie spok?j. Wok?3, rozmowy w toku, coraz 3atwiej sie pogubia. Ale ?wiat da sie polubia. I chce o tym m?wia, nerwy ostudzia. I wzbudzia zaufanie, w oczach samego siebie. Miea przed sob? zadanie do realizacji. Bed?c w centrum konfrontacji. W obronie monumentu, przyk3adam piecze, By pokazaa wszystkim co le?y w moim interesie. I po co pne sie, id?c na szczyt bez szwanku. Jedna mi3o?a dla ciebie... Masz to jak banku. Reka dla tych co w potrzebie... Masz to jak banku. Jedna mi3o?a dla ciebie... Masz to jak banku. Reka dla tych co w potrzebie... Masz to jak banku. Na nic brudna krytyka s3?w przez habilitant?w. Bo m?wie jak jest... Masz to jak w banku. Na nic ?ciemniony u?miech kasy amant?w. Bo wk3adam w rap serce... Masz to jak w banku. Na nic brudna krytyka s3?w przez habilitant?w. Bo m?wie jak jest... Masz to jak w banku. Na nic ?ciemniony u?miech kasy amant?w. Bo wk3adam w rap serce... Masz to jak w banku. |
|||