Teksty Piosenek
MENU:
Strona główna
Dodaj tekst


POLECAMY:
Katalog Stron
Ogłoszenia
Sennik
Voip


Szukaj:

A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0


Dobrego a coś z3ego

Nagły Atak Spawacza


Ma takie dobre oczy a wcią? psioczy
Syn jego umalowanego wcią? widze lecz nie s3ysze
Czy ma racje czy nie
Nie przychodze nie odchodze
Nie zostaje mi ju? du?o świadomości
Lecz gra w kości dobrze robi na spostrzegawczośa
Ciemnośa jasnośa kontrasty regulujesz ciągle ostrośa
Nie widze ciebie czy cz3owieka godnego dumnego mądrego pana mego
Co ja moge co ja moge co ja moge
Chyba wpadne w wielką trwoge
Mo?e jednak sie myle mo?e sie pochyle
Przed panem mym nienagannie ubranym
Wysmarowane woskiem buty cz3ek opluty
Wszak czuje sie jak zwierze w nie3asce w niewierze
Wcią? tkwi we wszystko wątpi a mo?e i nie
Niespodziewanie wola twoja wolna
Lecz wią?e sie z tym śmiera duszy powolna
Nie wiadomo czego to jest przyczyną
Czyją karą a czyją winą
Twoje myśli jednak wcale nie wyginą
Twych szarych komórek nie ominą
Wtedy poczujesz co tak naprawde przegrywasz
Zawsze ci sie wydawa3o ?e jednak wygrywasz
A tu nagle przysz3o takie rozczarowanie
Nocne czuwanie porad1 mi coś panie
Twoje oko ju? nie rozpoznaje
Kiedy noc a kiedy ranek wstaje
Ka?dy opuszczony czuje sie oszukany
Myśli ?e nigdzie nie jest lubiany
Ka?dy jednak orze jak mo?e
Jeden p3ugiem drugi na traktorze
Wynoś sie kolorze
Chce wiedziea czarno-bia3o
Nie wiadomo kiedy moje oko zwariowa3o

Cz3owiek zawsze robi to co chce
Nie patrzy czy to dobre czy z3e
Wa?ne ?e w3aśnie na to mia3 ochote
Potrafi op3acia to wszystko z3otem
Potem a nawet w3asną duszą
Nie wa?ne ?e pó1niej poddawana jest katuszom
W piekle czy tam jak to sie nazywa
Niewa?na jest nazwa wa?ne kto wygrywa
Tylko nieraz sumienie sie odzywa
Jednak niestety najcześciej przegrywa
Nie odzywa sie potem ju? wcale
Czesto mamy o to wielkie ?ale
Pomocy szukasz u ró?nych znachorów
W ró?nych kościo3ach u ró?nych doktorów
Cz3owiek jednak to do siebie ma
że jak sie ju? mocno o coś postara
To choaby mia3 iśa po trupach
Dojdzie do celu w swych z3otych butach

Co tak naprawde wiemy o sobie
Cokolwiek mi ktoś kiedyś odpowie
Ja nigdy sie z tym do konca nie zgodze
Nie przeprosze go za to ani nie wynagrodze
Swoje ście?ki wydepcze wychodze
Zrobie sobie droge stamtąd skąd pochodze
I nikomu nie powiem po co to robi3em
Przecie? nic nie kaza3em ani nie rządzi3em
Wiec po co buciorami wchodzi w moje ?ycie
Tak jak jest teraz jest znakomicie
Wiec niech wypierdala w swe w3asne ja
Wydaje mi sie ?e ka?dy jednak ma
Coś w sobie dobrego a coś ze z3a
Twoje czyny to jednak twoja wola
Wiec nie szukaj usprawiedliwienia cz3owieku
żyjesz pod koniec XX wieku
I takie rzeczy nie powinny bya ci obce
Inne kroki zawsze wiodą na manowce