Teksty Piosenek
MENU:
Strona główna
Dodaj tekst


POLECAMY:
Katalog Stron
Ogłoszenia
Sennik
Voip


Szukaj:

A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0


Czwarty

Nagły Atak Spawacza


Tyle prawdy ile korzenie z gleby ssają
Tyle owocu ga3ezie ich dają
Tyle świat3a ile liście wch3oną
żywi konary strawą upragnioną
Zamkniete wargi obdarte ze s3ów
Niewidzialną pieśnią nieznajomych g3ów
Otwierają nam wewnetrzną przestrzen snu
Powa?nie rozdarty 3adunkiem trotylu
Zamykam oczy zobacze ciemnośa nocy
Nowe bóstwa czy starzy prorocy
Nasze d3onie rozrywają kajdany ?ebracze
Zatrzymując czas pustych znaczen
Nasze serca w niewidzialnych szatach
Prawdziwie cesarskich nie ?adnych 3achmanach
ża3ośnie p3aczą w ramionach ciemności
Spragnione ciep3a prawdziwej mi3ości
Jak krzes3o ktoś przesuną3 czas
Stara nauka nie posz3a w las
Stary porządek rzeczy zniweczy3
Rozdmucha3 sen i noc skaleczy3
Jak kulą miotną3 ktoś nad przestrzenią
Kosmosem wszechświatem i naszą Ziemią
Potrząsną3 swą siecią pozmienia3 granice
Chce zostaa na zawsze zarzuci3 kotwice
Rządzili wtedy tacy dawali bili brali
Jesienią pó1ną ich te? na miejsce poprzestawiali
A ja siedze tu pod drzewem i myśle o tym
Co kamieniem jest co chlebem a co z3otem
Czasem myśl zbawienna nagle b3yśnie
W niepokornej mojej g3owie
Szepnie myśl ta oczywista
że to wszystko jest jak ko3o ratunkowe
Nag3y przelot ptaka obok mojego ucha
Zdziwienie zosta3o budząc wspólnego nam ducha
Zatrzepota3em rzesami oczy rozwar3em szeroko
Od ziemi sie oderwa3em wzlecia3em wysoko wysoko
Powietrze jak świat3o rozczepi3em na tecze
I wtedy zrozumia3em – stąd widaa du?o wiecej
S3once pali3o a ja papierosa
Wieczorem pada3em a deszcz z mego nosa
Fryzury wierzb rozczochra3 wiatr
Pokaza3 jak mu powagi brak
Zmarszczkami poprzecina3 stawu skóre
Pokaza3 jak mo?na przeniknąa strukture
Co ludziom zdarza sie niewielu
Zegarek mój doszed3 do celu
Pozosta3 z niego tylko wrak
Wyrzuci3em wiec go na dno krateru
S3once kapa3o krwią na gór szczyty
G3odni modlili sie za sytych
Puste butelki wyśmiewa3y z pijaków
Porównując ich do robaków i pedraków
Kap3ani ju? szaty porozdzielali
Szcześliwcy coś dla siebie dostali
Do szcześcia kurczowo przywiązani
Jak do swego stryczka trup
Ofiary znów dziś zlinczowa3y kata
Codziennie czeka ta sama zap3ata
Wilk zawstydzony uciek3 do lasu
Przygotuj sobie cyjanek potasu
Ksie?yc wybuchną3 zwariowanym śmiechem
Odbijanym od przeszkód przera1liwym echem
I tylko b3azen roni3 gorzkie 3zy
Nad tym naszym dwudziestym wiekiem.