| MENU: Strona główna Dodaj tekst POLECAMY: Katalog Stron Ogłoszenia Sennik Voip |
A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0 |
||
|
Blee Nagły Atak Spawacza Historia mi3ości i niskiej godności Nie graj teraz chuju w te jebane kości Tylko s3uchaj, bo historia to ciekawa Ich ?yciem by3a wy3ącznie zabawa Ona i on niewa?ne ich imiona Ka?dy sam wyboru dokona Czy robili dobrze czy robili 1le Zaczynam ju? mówia zatem pos3uchajcie Mi3ośa ich by3a strasznie szalona Rozjebana nie1le zakrapiana Ona i on wcią? byli na kacu Nie szczedzili sie je1dzili do lasu Chlaa tak z ca3ej epy Gdy on sobie wypi3 by3 prawie ślepy Autobus na przystanku staje Oni wsiadają autobus jedzie dalej Stoją niepewnie noga przy nodze Za chwile chlanie zemści sie srodze I rzygną3 na koncu na maxa Jakieś jedzenie okropna laksa Wiara wymiek3a na bok sie odsuwa A ona do niego sie przysuwa I mówi: uwielbiam gdy to robisz Kiedy mą cipke tym napoisz I gorąco zaczyna ją lizaa Resztki rzygowin konczą wyp3ywaa A ona zlizuje wszystko dok3adnie Czyści jezykiem gdzie tylko popadnie Sutki jej sterczą Bo?e ju? nie mo?e A on zatapia palec w jej ma3ym otworze I wierci nim wierci we wszystkie strony Wyjmuje brązowy i ssie jak szalony Zaczyna ją ruchaa bardzo wulgarnie Ona ma okres jest bardzo fatalnie Krew jej strumieniem ścieka z otwora Ju? prawie dosz3a ścisne3a go za wora I to ju? koniec pe3na extaza Nie moge sprzed oczu tego wymazaa Rzygowiny krew i pe3no spermy To by3o r?niecie wy g3upie ofermy Wyszli z autobusu bardzo roześmiani Bardzo szcześliwi i bardzo pijani Poszli do domu drzwi odkluczyli No i co w środku zobaczyli Swoje najwieksze skarby ujrzeli Podbiegli do nich do ciuchów przypieli I znów podniecenie nowe poczuli Ona i on dwóch m3odych ?uli Teraz Wam powiem co oni zbierali Wcale na to kasy nie wydawali Gdy? ich hobby by3o troche niecodzienne Strasznie obleśne i ma3o przyjemne On zbiera3 podpaski dobrze zakrwawione Czasem te? moczem doprawione A oprócz tego tampony u?ywane Z du?ym wysi3kiem z kibli od3awiane Dla niej natomiast najwiekszą świetością By3y prezole razem z zawartością Hodowa3a tak?e ma3e z3ote rybki Które uwielbia3a wk3adaa do cipki I co wy na to ludzie powiecie Dziwne wynalazki 3a?ą po świecie Ona i on nie byli jaroszami żywili sie dziwnie – ró?nymi robalami Za nie w koncu p3acia nie trzeba Nie jadają warzyw nie jadają chleba G3ówna potrawa to larwy sma?one Swojej skórki ?ywcem pozbawione Uwielbiają tak?e zdech3e zwierzeta I jedzą je nie tylko od świeta Im wiekszy smród tym lepiej sie czują A ?arcia sobie wcale nie ?a3ują Najwiekszym przysmakiem jest mieso z mendami Lubią gdy im 3a?ą pomiedzy zebami Czasem robią deser ze zdech3ych owoców Z dodatkiem smarków ze swoich nosów Myśle ?e nie musze nic wiecej dodawaa To chyba wszystko co chcia3em Wam przekazaa Cholernie mi niedobrze gdy o nich mówie Najchetniej bym siegną3 zaraz po spluwe Sam domyśl sie co by3o by dalej My ju? konczymy – idziemy zalaa pa3e ! |
|||