| MENU: Strona główna Dodaj tekst POLECAMY: Katalog Stron Ogłoszenia Sennik Voip |
A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0 |
||
|
To czyni mnie innym od was wszystkich Kaliber 44 Puk, puk! Gesta reka anio3a Puk, puk! Sp3yne3a, dotkne3a mego czo3a I kto tam? Pytam kto tam Szalenstwo, nowa radośa, utracony raj i pamietaj że nigdy nie mam dośa tego gówna Mych bliskich, co czyni mnie innym od Was wszystkich! Bo w mej g3owie otworem stoją wszystkie bramy Widze d1wiek, przeznaczenie, wojenne tam-tamy Moje cia3o na innej p3aszczy1nie pozosta3o Umys3u labirynt, pragnienie mnie wessa3o czua wszystko Nawet najmniejsze gówno, ale gówna tu nie ma To nie jest ta Ziemia, którą zna3em Schodzi3em, zwiedzi3em, zasra3em i sprzeda3em Ale ile kupi3em?! Nie zrozumiesz tego W Twojej g3owie nie ma miejsca na piekno To jest w3aśnie moje pietno Paśa w ramiona Twe... Poduszek sto, poduszek milion Zapadam sie powoli, nie chce wracaa, bo to boli I śnie mój sen, sen na jawie Pozostane w nim tak d3ugo jak tylko potrafie S3ysze g3os tam, gdzie Ty mówisz, ?e go nie ma I widze schody tam, droge do nieba I s3ysze g3osy ludzi, wszyscy mówią i bredzą I widze jak patrzą, ja wiem, ?e oni wiedza Bo ja biegam po polach mojej świadomości I wo3am i krzycze: tu nie ma nienawiści i z3ości! To jest wolności miejsce, moje serce pe3ne jest mi3ości Nic wiecej A te spojrzenia i gesty, uśmiechy, w ogóle Skurwysyny nie wiedzą gdzie ja teraz sie znajduje Pojecia nie maja, wyt3umaczya nie dają Na dole widza i tam umiejscawiają I nikt Cie nie s3yszy, bo nikt Cie nie s3ucha I nikt nie widzi Twego odlatującego ducha W kajdanach jesteś, zaszufladkowane piekno I co zrobia, nadal to jest moje pietno Paśa w ramiona Twe... Wybieraj, wybieraj, wybieraj co wolisz: Prawą czy lewą reke mam Ci upierdolia? Odchodzisz i wracasz i wracasz by odejśa Jesteś nikim, lub tchórzem, jak wolisz Wiec zostan, mówie po raz ostatni, odlecisz... Zamkniete drzwiczki od klatki! I dlaczego mi to robisz i dlaczego mnie kopiesz To moje ?ycie, co na ten temat mi powiesz To cześa mego istnienia jak chleb i powietrze Nie czu3eś pragnienia jak ciern? Ty jeszcze niesiesz co to jest i tak ju? zostanie Zadajesz mi ból, takie Twoje przekonanie że robisz dla mnie dobrze, ?e ja nie wiem co ja robie Lecz to moje ?ycie i sam za to odpowiem Nie chce litości, kompromisu, pieprzenia Nie mo?esz pojąa, wiec tylko zrozumienia I pozwól mi widziea Twoje i wewnetrzne piekno Nie pozwól by to by3o nadal moje pietno! |
|||