| MENU: Strona główna Dodaj tekst POLECAMY: Katalog Stron Ogłoszenia Sennik Voip |
A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0 |
||
|
Epitafium dla Sowizdrza3a Jacek Kaczmarski Na progu Twego domu ktoś oddaje mocz, Dziedzine Twoją ma za szalet; Do okien Ci zagląda dzien i noc Ty z tego drwisz Sowizdrzale... - Przecie? wiem kto Robi mi to, Bym ba3 sie, wścieka3 sie na z3o, A? strawie czas swój na bezsilny lek i boje. Ja wole skok Przez blask i mrok Na tyczce drwin, bez zbednych zw3ok Nad ka?dym b3otem śmignąa i nad ka?dym gnojem. Niech patrzy dran Co 3atwych pan Ma w bród za kilka śliskich zdan - Jak ?yją ci co sie nie mają wstydzia. Judasza sp3osz - A on za grosz Zmyśli, czego nie widzia3 wprost: Czego sie nie da zniszczya - z tego trzeba szydzia. - Bezkarnie w bia3y dzien szaleje wściek3y pies I mądrośa te? ugrzez3a w szale. Mądrością dzisiaj wściek3y śmiech z nieśmia3ych 3ez - A ty szalejesz, Sowizdrzale! - Jest śmiech i śmiech, Jak dar, jak grzech, A ja sie bede śmia3 za trzech Z wściek3ego psa, co kąsa wokó3 zanim zdechnie; Lecz jest i 3za I nad nią ja Nie parskne, póki boleśa trwa I pierwszy walne w pysk, co przy niej sie uśmiechnie. Lub zaleje sie po chamsku W uczcie ślepców wezme udzia3 I jak pijak dam sie zamknąa W pierwszej lepszej budzie. Lub zatocze sie w ramiona Sine, wyprzedane do cna, Skoro ma bya op3acona Moja mi3ośa nocna. Lub zad3awie sie na amen Myślą która nic nie sprawi, A? mi w koncu pozostanie Codzienna nienawiśa... - Na linie tanczysz ju? podcietej z obu stron Nad t3umem, uskrzydlony w chwale, Gdy spadniesz - zginiesz i nie zabrzmi nigdy dzwon Nad twoją gwiazdą, Sowizdrzale! - Gonimy czas Czas goni nas Ch3oszcze po pietach raz po raz I nie nadzieja ka?e pozbya sie wytchnienia Wśród drzew i chat Od lat, od lat Gna ludzi niewidzialny bat I lek przed snem, bo w czasie snu bat rytm swój zmienia. Wiec choabym chcia3 - Nie bede spa3; Tancem i śpiewem bede rwa3 Do góry dusze poduszone w3asnym ściskiem. Stąd widze, gdzie Szukają mnie I w ca3ym świecie czuje sie Jak brzdąc w ko3ysce, gdy go rece pieszczą bliskie. - Wyzywasz, dra?nisz tych, co w z3otych tronach tkwią; Cudownych nie zna świat ocalen: Za dokuczliwośa mo?esz stracia g3owe swą; Drugiej nie znajdziesz, Sowizdrzale! Mój los - to g3os, Mój g3os - to stos, Stos - do lepszego świata most, Nie moja sprawa szukaa dla mnie nowej g3owy. Dopóki trwa Bandycka gra Ta, którą mam niech drwi i 3ka, Dopóki nie pojawi sie Sowizdrza3 nowy. Ju? mi p3omien twarz osmali3, Ju? sie zbiera gwarna gawied1, Ju? sie inkwizytor chwali, Paląc ku poprawie. Ju? do domu dymem wracam, Szarpie drzwiami shanbionymi, Matka ściera 3zy przy pracy, Bo jej w oczy dymi. Ju? i popió3 wygas3 w ch3odzie, Palenisko wymieciono, Krą?y plotka po narodzie że heretyk sp3oną3. |
|||