Teksty Piosenek
MENU:
Strona główna
Dodaj tekst


POLECAMY:
Katalog Stron
Ogłoszenia
Sennik
Voip


Szukaj:

A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0


Ballada o zasranym pomniku

Jacek Kaczmarski


W jakimś du?ym mieście tysiecznymi d3onmi
Postawiono wielki i wspania3y pomnik.
Z wyciągnietą reką, w kroku nieprzerwanym,
Staną3 wielki cz3owiek z metalu odlany.
Jego twarz i gesty reprezentowa3y
G3oszone za ?ycia szczytne idea3y.
Ka?dy wiec przechodzien móg3 je w lot odczytaa
I wprowadzia w ?ycie i o nic nie pytaa.

To zagadka wielka i dla przyrodnika -
Dlaczego go3ebie srają na pomnikach.
Ludzie przez czas pewien figure czyścili,
Lecz ?e bezskutecznie - wnet sie zniechecili.
Z biegiem czasu smugi bia3awe odchodów
Zdobywszy figure siegne3y jej schodów;
Znik3y ca3kowicie wszystkie rysy twarzy
I przesta3a ona cokolwiek wyra?aa.

Gówna po pomniku wcią? sie pie3y w góre.
Wkrótce otoczy3y calutką figure.
I ju? gestu nie ma i nie ma ju? kroku
Znik3 ju? ca3kowicie b3ysk geniuszu w oku.
Wszystko znik3o w gównach! Znikną3 pomnik ca3y,
Nikt zen nie odczyta ?adnych idea3ów!
Jest na placu miasta, wielkością mu równa,
Wielka i wspania3a piramida gówna!